Konkurs na logo 60-lecia Muzeum Zagłębia

Konkurs na logo 60-lecia Muzeum Zagłębia

Mam przyjemność poinformować Was o nowym konkursie na logo. O szczegółach możecie przeczytać poniżej:

W przyszłym roku Muzeum Zagłębia w Będzinie obchodzić będzie jubileusz 60-lecia swojej działalności. Z tej okazji Muzeum Zagłębia ogłasza konkurs na logo, które w postaci znaku graficznego i nazwy stanie się oficjalną identyfikacją Jubileuszu Muzeum w 2016 roku. Logo powinno nawiązywać do tradycji instytucji, charakteryzować się wysokim poziomem artystycznym i łatwo zapadać w pamięć, ale także cechować się kreatywnością, funkcjonalnością oraz jasnością przekazu. Konkurs ma charakter otwarty. Prace mogą być realizowane i zgłaszane indywidualnie lub zespołowo.

Zwycięski projekt graficzny będzie wykorzystany zgodnie z działalnością statutową Organizatora, w szczególności w materiałach promocyjnych, reklamowych, informacyjnych i korespondencyjnych. Zgłoszenia do konkursu należy nadsyłać pocztą tradycyjną na adres Muzeum Zagłębia w Będzinie, ul. Świerczewskiego 15, 42-500 Będzin wraz z wymaganymi załącznikami lub złożyć osobiście w siedzibie Muzeum pod tym samym adresem.

Termin zgłaszania prac mija z dniem 20.11.2015. Po tym czasie Komisja Konkursowa wyłoniona przez Organizatora wybierze laureata, któremu zostanie przyznana nagroda pieniężna w wysokości 500 zł. Nie czekaj, weź udział w konkursie i stań się częścią Jubileuszu 60-lecia Muzeum Zagłębia już dzisiaj. Szczegółowy regulamin konkursu oraz formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie www.muzeum.bedzin.pl.

Opublikowane przez Andrzej Gdula

  • Ekhem, z tą wysokością nagrody to trochę przesadzili. Za 500 zł to można kupić komputer, ściągnąć Fotoszopa i samemu zrobić sobie logo. Po co rozpisywać konkurs? To jest marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Za 50 zł można kupić logo na Allegro.

    A tak na poważnie, to jeśli instytucje państwowe tak traktują projektowanie i projektantów to czemu się dziwić, że potem nie wszyscy klienci potrafią docenić dobry projekt i chcieć za niego uczciwie zapłacić?

    • Andrzej Gdula

      Ej no, nie bądźmy tacy surowi. To jest otwarty konkurs dla niewielkiej instytucji publicznej i w sumie niewielkiego wydarzenia. Z drugiej strony to może dobrze, że nie szastają pieniędzmi na lewo i prawo. Pewnie jakiegoś super znaku za taką kwotę nie uzyskają, ale raz, że chciałbym w to wierzyć, o tym wiedzą. A dwa, że być może niejeden student czy początkujący chętnie się na to skusi, i kto wie. Może wyjdzie z tego coś sensownego. 🙂

      • Nie jestem surowy, ale to jednak nie szkolna biblioteka, a muzeum. Muzeum obraca jednak „trochę” większymi pieniędzmi i oferowanie takiej nagrody jest moim zdaniem umiarkowanie poważne. Zwłaszcza, że obecne logo nie jest takim strasznym projektem i śmiem wątpić, by za te pieniądze otrzymali (i wybrali!) coś znacznie lepszego.

        • Andrzej Gdula

          Oj tam, oj tam:) Konkurs jest otwarty, każdy kto chce przystąpić może, ale też nie musi. Muzeum nie jest od zarabiania, jest za to placówką wybitnie pieniądze chłonące. Jak dla mnie konkurs mógł by być za darmo i nie widziałbym w tym nic zdrożnego. Wszak nigdzie nie jest napisane, że projektanci od każdej roboty muszą nie wiadomo jaką forsę brać.

          W tym konkursie bardziej irytuje mnie nieznany skład komisji oceniającej. Podejrzewam że logo będzie wybierane przez przysłowiową Panią Krysię i Pana / Panią dyrektor, którzy o tego typu rzeczach wielkiego pojęcia nie maja – jednym słowem prestiż konkursu nie jest za wysoki. A w tego typu konkursach moim zdaniem to właśnie prestiż powinien być zachęcający a nie forsa. No ale to już jest temat do rozmowy przynajmniej przy piwie 😛

          • „W tym konkursie bardziej irytuje mnie nieznany skład komisji oceniającej. Podejrzewam że logo będzie wybierane przez przysłowiową Panią Krysię i Pana / Panią dyrektor, którzy o tego typu rzeczach wielkiego pojęcia nie maja – jednym słowem prestiż konkursu nie jest za wysoki. A w tego typu konkursach moim zdaniem to właśnie prestiż powinien być zachęcający a nie forsa.”

            No to rodzi się pytanie – dlaczego polecasz ten konkurs, a nie np. ten:
            http://www.kosmonauta.net/2015/09/konkurs-na-logo-polskiej-agencji-kosmicznej/

            Tzn. mam na myśli to, że nikt POWAŻNY się za to nie weźmie, a Twoją stronę odwiedzają chyba właśnie ludzie poważnie podchodzący do swojej pracy. Znasz kogoś z muzeum, kto prosił o wypromowanie konkursu:-)? – pytanie retoryczne; umieszczaj na swojej stronie co zechcesz. Po prostu mnie to zastanawia;-)

            I chyba nie mam wątpliwości, który konkurs wybiorę (jeśli w ogóle) lub zrobią to inni.

            Pozdrawiam:-)

  • Marny ten konkurs. Niska wygrana nie zachęci dobrych projektantów do wzięcia udziału, co najwyżej gimbazę z przerostem ambicji. Nieznana komisja, więc jak pisze mój imienni, pewnie jet to pani Krysia. A na 90% i tak wygra siostrzeniec szwagra.

    Jak na mój gust pisanie o tym konkursie na blogu graficznym skierowanym raczej do profesjonalistów, mija się po prostu z celem. Można wspomnieć, ale „Nie czekaj, weź udział w konkursie i stań się częścią Jubileuszu” to trochę przegięcie 🙂

  • Andrzej Gdula

    Panowie, zacznijmy od tego, że wcale nie czuję się dobrze broniąc tego konkursu. Ale że ktoś powinien być obrońcą z urzędu, to na to stanowisko piszę się ja:)

    Tekst o konkursie umieściłem z jednego powodu: ktoś z Muzeum pofatygował się i napisał do mnie uprzejmego maila z prośbą, aby coś takiego wstawić. Dostałem odpowiednio zredagowany tekst, dostałem zdjęcia, którymi mogłem artykuł zilustrować. W myśl mojej dosyć otwartej zasady – jeśli masz coś do powiedzenie i chcesz to zrobić na Graficznym, to proszę Cie bardzo – ocenią Cię czytelnicy. Aczkolwiek na Wasze pocieszenie napiszę, że najbardziej dziwne maila staram się odrzucać z urzędu, więc jakaś redakcja tu jednak jest. 🙂

    Jeśli chodzi o ten konkurs, to tak jak wcześniej napisałem – niska kwota nagrody mnie specjalnie nie burzy. Uważam, że poważni projektanci od czasu do czasu mogą zrobić coś za friko lub za niewielkie pieniądze pro publico bono. Mogą się przy tym wyszaleć i dać ponieść twórczej inspiracji, której nie uświadczą w pracy komercyjnej. Z tego względu uważam, że taka informacja na blogu być powinna. Jeśli ktoś chce, niech próbuje.

    Faktycznie, problemem może być komisja oceniająca. Ale de facto, ja tego nie wiem. Być może zasiądą w niej sami graficzni eksperci i nadesłane prace będą sensownie i merytorycznie ocenione. Szczerze w to wątpię ale nie mogę tego wykluczyć. W związku z tym pozostawiam Wam ocenę takiego konkursu i decyzję czy w nim uczestniczyć.

    Jeśli chodzi o konkurs na logo PAK, chętnie bym umieścił informację o tym, ale po prostu o tym nie wiedziałem. Nawet jakbym wiedział, to pewnie też bym tego nie zrobił, bo nigdy nie chciałem aby Graficzny był blogiem z aktualnościami… no dobra trochę bym chciał, ale póki co nie mam na to czasu. Ale zawsze będę podtrzymywał kierunek otwartej platformy, na której każdy kto ma coś w miarę sensownego do powiedzenia, będzie miał taką możliwość. Muzeum Będzińskie z tego skorzystało i ot cała historia.

    Niemniej dzięki za Wasze komentarze – na pewno dodają odpowiednie tło do samego wpisu. 🙂

    • Ok, myślę, że wszyscy Cię doskonale rozumieją:-)

      Ja tylko mam wrażenie, że całość rozbija się o te 500 zł.
      Bo wydaje mi się, że gdyby zgłosiła się do mnie jakaś instytucja, która robi publicznie (być może charytatywnie) coś dobrego dla ludzi, i poprosiliby mnie o to, żeby pro publico bono wykonać dla nich, np. projekt plakatu albo właśnie logo w zamian za umieszczenie gdzieś mojego nazwiska lub nazwy firmy albo po prostu reklamę, to prawdopodobnie bym się zgodził. Zrozumiałbym, iż mają świadomość, że takie cuda kosztują od kilkuset złotych wzwyż, a oni takiego budżetu zwyczajnie nie mają – bo coś tam. A ja miałbym pole do popisu i być może trochę dobrej zabawy.

      A takie „wycenienie” pracy specjalistów na 500 zł to „żenua”. Wiem, że można pomyśleć też „ok, nie mają grubej kasy, ale chociaż te 500 zł postarali się wyłuskać” – niestety ma to efekt odwrotny do zamierzonego.

      Konkurs typowo dla ludzi biorących udział regularnie w konkursach na logo za 150 zł.

      I z całym szacunkiem oraz sympatią do Ciebie, Andrzeju, myślę, że Twoi czytelnicy się mocno skrzywili, kiedy zobaczyli coś takiego na Twojej stronie… Pasuje to tu, jak pięść do nosa;-) Zwłaszcza, że tekst na starcie brzmi, jakby był napisany przez Ciebie i jakbyś Ty tak bardzo mocno zachęcał do wzięcia w nim udziału, bo prestiż itp. Lepsza byłaby chyba krótka wzmianka co i jak (że jak ktoś chce się wyszaleć za darmo to tu) oraz link do zewnętrznej strony.

      🙂

      • Andrzej Gdula

        Mogli się skrzywić to fakt, ale gdybym mógł się cofnąć w czasie, to i tak bym umieścił taki wpis. Być może trochę bardziej bym zaznaczył, że jest to info prasowe – bo tu masz rację – trochę się to rozmyło.

        Zresztą nadal uważam, że wielkiej afery nie ma. Ludzie, którzy tłuką logo za 150 zł też mogą być czytelnikami Graficznego i konkurs może ich zainteresować. Może zainteresować też całkiem poważnych studentów grafiki lub po prostu ludzi luźno zainteresowanych tworzeniem grafiki i logo. Dlaczego autorytarnie miałbym stwierdzać: 5 stów to za mało, więc im o tym nie powiem. Nie wykluczam, że są całkiem zdolni ludzie, którzy za te 5 stówek mogliby stworzyć coś w miarę ładnego. Więc jeśli udałoby się do nich dotrzeć, to OK. Zwłaszcza, że nie raz widziałem fajne logo wykonane za 500 zł i widywałem fatalne robione za 10 000. Moim zdaniem reguły tu nie ma.

        Wiesz, mnie w ogóle drażni maniera projektantów: że ciągle mało kasy, że mało nas szanują, że to, że tamto. Konkurs ma charakter otwarty, i fajnie że instytucja publiczna organizuje trochę przestrzeni dla ogólnie pojętej kreatywności. Że to nie jest konkurs dla wybitnych Panów grafików? Pewnie nie, ale zauważ, że nie wszystkie posty na Graficznym skierowane są wyłącznie dla pierwszej ligi. Może czasem trzeba trochę dystansu, a nie tylko sarkać na to, że mało dają. 🙂

        I co najważniejsze: w dużej mierze zgadzam się z Tobą a polemizuję, bo zazwyczaj tak mam, że jestem na nie. Tak naprawdę dla mnie najważniejsze jest to, że ktoś chciał się swoją inicjatywą podzielić poprzez Graficznego – cieszy mnie to niezmiernie, bo znaczy to, że blog staje się coraz popularniejszy. A że wierzę w mądrość jego czytelników, to nie obawiam się o to jak to odbiorą. 😀

        • Mam dokładnie takie samo zdanie jak Cancel-Sky.
          Gdyby Muzeum przyszło specjalnie do mnie (co oczywiście mało realne, ale czasami się zdarza), to gdybym miał czas i wolną rękę, bez sprzeciwu bym to wziął. Bo czasami biorę. Bo dzięki temu czuję się częścią czegoś fajnego.

          Ale jeśli ktoś z góry zakłada, że projektanci rzucą się na 500zł to sorki. No ta niefortunność wpisu, który wydaje się być skierowany do profesjonalistów i najzwyczajniej ich obraża. To coś w rodzaju klasycznego klienta, który lepiej wie od nas, ile będzie kosztować nasza praca. Tylko tu dodatkowo jest konkurs.

          Owszem, bloga czytają różni ludzie, ale w założeniu skierowany jest do PRO i pewnie to jest przeważający target.

          Moim zdaniem konkurs wymaga większej nagrody z prostej przyczyny – w cenę projektu wliczone jest ryzyko niewygrania. Bo logo za 500zł mogę zrobić, kiedy wiem, że to pewniak, że taki jest budżet klienta, że mamy ustalony harmonogram, ilość poprawek, dobry kontakt itp. Ale jeśli mam tracić czas „w ciemno”, to automatycznie potrzebuję większej motywacji 🙂

          Nie jestem pewien, czy muzeum nie zrobiłoby lepiej, gdyby zamiast ogłoszenia konkursu (jesteśmy coraz bardziej przewrażliwieni na tym punkcie widząc wyniki, zwłaszcza konkursów na logo), po prostu ogłosiło, że szuka grafika do zrobienia logo. Jednego, dobrego, który miałby czas i ochotę zrobić coś pro bono. A nawet niech to będzie roczny karnet wejścia do muzeum i jakieś muzealne gadżety. Symbolicznie. I tę radę miałbym dla wszystkich instytucji, które robią konkursy (może ktoś to czyta). Zamiast organizować coś tak żenującego (nie bójmy się tego słowa), przejrzyjcie portfolia kilkunastu grafików, wybierzcie kilku i uderzajcie do nich. Niech się zlecenia podejmie jeden na pięciu i już macie pewność, że zrobi to najlepiej jak umie. Bo tutaj jestem pewien, że 99% to będzie shit od osób, które właśnie projektują za 150zł. I w efekcie kolejne muzeum otrzyma kolejny koszmarek. Szkoda.

          OK, mam nadzieję, że nie zanudziłem za bardzo 🙂

          • Andrzej Gdula

            Andrzeju, oczywiście masz dużo racji. Ale dużo nie oznacza, że w 100% 🙂

            Podkreślę raz jeszcze, mnie propozycja takiego konkursu ani nie oburza, ani nie obraża. Przyjmuję do wiadomości perspektywę osób, dla których taki konkurs jest żenujący, ale mnie on (pisząc trochę brzydko) ani ziębi, ani grzeje.

            Biorąc pod uwagę, że jednak ktoś się z tego muzeum pofatygował i zadał trud aby najpierw konkurs zorganizować (przecież naprawdę mogli poprosić o pomoc wujka Stefana, on ma Corela zainstalowanego), a później napisać do kilku blogerów o jego rozpropagowanie, to uważam że warto poświęcić temu dwa zdania (tyle napisałem od siebie).

            Jak już wcześniej napisałem, moim zdaniem tak naprawdę temat do rozmowy przy piwie (bo wbrew pozorom wielowymiarowy), liczę że kiedyś się uda:)