Recenzja / opis – How to fold

Recenzja / opis – How to fold

Jeśli znudziły Ci się ulotki w standardowym formacie, masz dosyć kiedy klient prosi Cie o przygotowanie projektu w formacie A6, DL czy innego równie popularnego, to warto poszukać trochę innych, niecodziennych rozwiązań. W takich poszukiwaniach może nam pomóc książka, którą dzisiaj pokrótce opiszę.

„How to fold” to pozycja, którą posiadam już od dłuższego czasu. Wiele razy z niej korzystałem, dlatego pozwolę sobie napisać kilka słów na jej temat. Rzecz jasna, nie jest jedynym tego typu opracowaniem na rynku, wbrew pozorom jest ich całkiem sporo. Na tyle, na ile zdołałem się zorientować wszystkie są na podobnym poziomie, aczkolwiek ta opisywane przeze mnie jest na dosyć rozsądnym poziomie cenowym, co tym bardziej może Cię skłonić do jej zakupu.

how_to_fold_2

Z czym to się je?

Ale o co tak właściwie chodzi? „How to fold” jest książką zawierającą wiele różnorodnych przykładów ulotek, broszur czy zaproszeń, które można wykorzystać przy projektowaniu nieco bardziej oryginalnych projektów. Oczywiście, przykładów samych formatów, kształtów i wykrojników. Nie znajdziesz w tej pozycji inspiracji na sam projekt. Niemniej, często gęsto przeglądając liczne propozycje kreatywnych rozwiązań na wykrojnik, wpadałem na pomysł jak ów projekt można rozwinąć, pociągnąć czy pomysłowo zaprezentować.

Książka jest dosyć obszerna. Oczywiście, nie ma w niej wiele tekstu. W krótkim wstępie (który jest napisany w ośmiu językach – polskiego brak), możemy jedynie przeczytać o tym jak przebiega proces falcowania czy bigowania. Nie ma tego dużo, natomiast przejrzyście wykonane ryciny pozwalają w łatwy sposób zrozumieć na czym przebiegają owe procesy.

how_to_fold_4

Siłą i głównym motywem opisywanej pozycji są bardzo liczne przykłady koncepcji poligraficznych materiałów. Zazwyczaj są to dosyć ciekawe rozwiązania, które na pewno mogą się przydać w wielu różnych sytuacjach. Tak jak pisałem wcześniej, nie raz i nie dwa wykorzystywałem owe rozwiązania, a nawet jeśli zostawałem przy bardziej standardowych opcjach to znalezione w książce przykłady potrafiły mnie zainspirować.

Pozycja jest wydana bardzo skromnie, ale raczej w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie ma tu graficznych fajerwerków ani innych tego typu przeszkadzajek. Ot, jasne i klarowne schematy gotowych materiałów oraz sposoby ich łamania. Ów minimalizm w niczym mi nie przeszkadza, myślę, że dzięki temu znacznie łatwiej przegląda się książkę i łatwiej jest się skupić na fundamencie jakim jest format naszego projektu.

Warto zaznaczyć, że do książki dodana jest płyta CD ze wszystkimi rozwiązaniami podanymi w książce w formacie EPS. Dzięki temu, ewentualne wdrożenie owych rozwiązań powinno być proste i w miarę nieskomplikowane. Oczywiście, inną sprawą jest przekonanie klienta do zapłacenia za stworzenie nowego wykrojnika dla jego materiału, ale to już jest kompletnie inne zagadnienie.

how_to_fold_3

Podsumowanie

Wydaje mi się, że opracowanie tego typu jest naprawdę przydatnym narzędziem grafika. Na swoim przykładzie wiem, że bardzo często z niego się nie korzysta. Ale w sytuacji, gdy potrzebujesz stworzyć coś bardziej oryginalnego, lub gdy klient tego wymaga pozwala oszczędzić wiele czasu. Wydanie owej książki wydaje się być w miarę odporne na upływ czasu, więc przy umiarkowanym korzystaniu będzie Ci służyła wiele, wiele lat.

how_to_fold_5

Opublikowane przez Andrzej Gdula

  • N’Toni

    O! Znam. Potwierdzam – fajne i warte uwagi. A dołączane CD to najmocniejszy punkt całości – nie trzeba się babrać w samodzielne odtwarzanie siatek.

    • Andrzej Gdula

      Ha. Wiem, że znasz:) Wszak pamiętam skąd mam swój egzemplarz. I faktycznie, bez płyty CD, to byłaby znacznie słabsza pozycja.

  • Martyna

    A wiesz gdzie można ją zakupić? Bo w empiku jest niedostępna a jak wpisuje tytuł to nie wiele informacji wyskakuje 😉

    • Andrzej Gdula

      Na pewno widziałem ją w jakiejś księgarni stacjonarnej z literaturą dla wszelkiej maści projektantów. W naturalny sposób spróbowałbym w http://www.bookoff.pl, co prawda, tutaj też jest niedostępne ale spróbowałbym się porozumieć z księgarnią to może pomogą. No i nie przekreślałbym allegro, ale to trzeba trafić. Ostatnio kupiłem dwie książki albo niedostępne, albo wyceniane na 100-130 zł, za 25 sztuka – trzeba tylko polować:-)

      • Martyna

        Ok dzięki za odpowiedź 😉